Rozważania różne współczesnej kobiety- daleko od mody, kuchni i jakiejkolwiek diety. Plotki o facetach, sporcie, autach i gadżetach.
Blog > Komentarze do wpisu

Ekspresowo

               Do opisania dzisiejszego gadżetu zainspirował mnie poprzedni wpis zaprzyjaźnionej blogowiczki, dotyczący chęci posiadania automatu do kawy.

               Moja kuchnia jest tak "ogromna", tak wielka, że w porywach osiąga wymiary 2,20 na 2,20 m. Więc odliczając powierzchnie, którą zajmują sprzęty niezbędne typu lodówka, kuchnia, czy zlewozmywak naprawdę niewiele zostaje. Tak miejsca na szafkach, jak też w szafkach. Należę do ( jak się okazuje) nielicznego grona osób, które lubią mieć wszystko na wierzchu, pod ręką, nawet za cenę stworzenia pomieszczenia klaustrofobicznego.

               Dawno, dawno temu , no może jakieś 6-8 lat temu, miałam w kuchni, na blacie m.in. kuchenkę mikrofalową, czajnik, toster i ekspres do kawy. Nie licząc innych drobnych dodatków. I wszystko się zmieściło. I już przechodzę do istoty wpisu.

               Ekspres do kawy to była naprawdę solidna maszyna włoskiej firmy, w pełni zautomatyzowana i robiąca "cuda na kiju" . Zachwyt tym sprzętem, jak wieloma innymi, minął. Nie dlatego, że ja się wyeksploatowałam, ale po zliczeniu wszystkich za i przeciw okazało się, że to się zwyczajnie nie opłaca dla jednej osoby. No bo chociaż kawa była super , zwłaszcza, że ziarna można było dokupić naprawdę wysokiej jakości w ulubionym smaku, zapachu. Wszystko można też było sobie dostosować, ale... Po włączeniu ekspres musiał się podgrzać, potem płukanie dysz, dopiero wówczas mielenie kawy i parzenie- o ile nie zapomniało się napełnić zbiornika na wodę. A kawa z mlekiem? No jeszcze więcej zachodu przed i potem. Minimalny czas oszczędzania energii był wówczas 5 minut. Po tym czasie ekspres się wyłączał.  Dlatego też znalazł nowego właściciela.

              Ale wspomnienie kawy ze spienionym mlekiem ciągle we mnie siedziało. Żaden ręczny spieniacz nie dawał efektu. Automatyczny spieniacz? No niby można, ale ja wybrałam ekspres na kapsułki - w promocji można było kupić w cenie spieniacza. Kupiłam właśnie w promocji o taki - Bosh Tassimo.

                   Fakt, kawa jest dość droga w przeliczeniu na filiżankę(kubek), bo ok.1,80-2,00 zł ,ale jeśli ktoś lubi kawę z mlekiem to zdecydowanie mmmmniam. Ustrojstwo malutkie , proste w obsłudze jak budowa cepa, kawę robi błyskawicznie i w porównaniu do poprzedniego ekspresu ta kawa jest gorąca a nie tylko mocno ciepła.Do tego chwilę po zrobieniu samo się wyłacza nie marnując wiele prądu.

              Nie pijam wielu kaw dzielnie, w tym ostatnio tylko 1x z mlekiem, więc wypływ gotówki na kapsułki nie wyciska mi łez z oczu. Aktualnie wybór smaków, rodzajów napojów jest bardzo duży. Od zwykłych po bardziej ekskluzywne, młodemu zasmakowały mleczne czekolady- fajne są nie powiem. Mam nadzieję, że nie spotka mnie nieprzyjemność z powodu tego, że używam urządzenia niezgodnie z zasadami, ale cóż poradzić, gdy najbardziej zasmakowała mi kawa śniadaniowa (poranna) którą pijam po południu.

piątek, 04 stycznia 2019, 45gogula

Polecane wpisy

  • Dylematy

    No to się doczekaliśmy- blox się zamyka. To chyba jakaś odpowiedź na moje dylematy. Pisać czy nie pisać? Okazuje się, że rozwiązanie przyszło samo. Na dzień dzi

  • Śmieszne sny

    Kiedyś pisywałam już o moich snach. za zwyczaj były to bajdurzenia w typie takich co to się człowiek zmęczy, podenerwuje i budzi się umęczony, spocony i zdezori

  • Już łapię oddech

    Jak już zdołałam napisać...ciężkie to były 2 tygodnie. Nigdy nie byłam "kuchenna", a tyle czasu, ile ostatnio spędzałam w kuchni to do księgi rekordów się nadaj

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2019/01/04 20:08:35
Ładny ergonomiczny kształt. Mam toster i po chwilowej ekscytacji, no kilkumiesięcznej może, teraz stoi nieużywany głęboko schowany w szafce;-) Na razie z ekspresu zrezygnowałam, bo zdecydowanie wolę kawę ziarnistą i na kapsułki się nie zdecyduję ;-) Po prostu nie wierzę, co tam jest w środku ;-) A palarnię kawy mam u siebie w miasteczku. Tak wiem, ręcznie mleko nie wychodzi tak spienione, ale co tam, coś za coś:-) Moja kuchenna kiszka nie ma nawet 2,20 na 2,20 :-(
-
2019/01/05 09:51:30
Masz rację, jak się samemu kawę zmieli to wiadomo co tam jest. Nie przekonuję bo każdy wie co lubi. Te nawet kapsułkowe ekspresy są teraz śliczne, ale wtedy to już jest wielkości mebla. A ten najprostszy, najtańszy i przede wszystkim najmniejszy.
-
2019/01/09 22:39:51
Ekspres stoi i nie używam go, za długo trzeba czekać i smak wcale nie taki jak miał być.
-
2019/01/13 15:09:20
U mnie również kawiarka na gaz, mało używana jest.
Wolę "zalewajke" i do tego zwykłe mleko