Rozważania różne współczesnej kobiety- daleko od mody, kuchni i jakiejkolwiek diety. Plotki o facetach, sporcie, autach i gadżetach.
Blog > Komentarze do wpisu

Kaśka - bo kobiety biseksualne są (Kazimierz cz.3)

      ... Po chwili zastanowienia Kaśka zareagowała najdelikatniej, jak w tej chwili mogła.

- A dlaczego mi o tym mówisz? Ja oczywiście nie mam nic przeciwko temu, jak i co myślisz i co do zasady nawet to rozumiem, rozumiem Twoją argumentację. Zresztą ja też o tym kiedyś przemyśliwałam - Kaśka postanowiła nie ujawniać tej części swojej historii, swoich dylematów.

- No chyba bez związku to jest, zwyczajnie powiedziałam, że mam takie pomysły a powiem więcej często śniło mi się że uprawiam seks z kobietą- bezpardonowo wyjaśniła M.

- A to, to podobno akurat normalne, że kobiety mają takie sny i to całkiem realne i wyraziste. Mogę się przyznać, że mnie się też to kiedyś zdarzyło, ale chyba tylko raz. Przynajmniej raz pamiętam.-przyznała się Kaśka.

- No właśnie, czy to jest znak, że kobieta podświadomie pragnie kontaktu z kobietą?

- Czytałam kiedyś, że większość kobiet jest biseksualna, ale nie u wszystkich z tej większości się ta cecha ujawnia. Podobno muszą zaistnieć jakieś sprzyjające okoliczności, potrzeby, czy takie tam , żeby się to ujawniło. A część z nas zwyczajnie chce spróbować , poeksperymentować. A jeśli tego nie robi, to tylko dlatego, że boi się, że będzie problem , gdy kobiecie się to spodoba- wyjaśniła Kaśka.

- Całkiem sporo o tym wiesz. - stwierdziła M.- Czyżbyś się też tym interesowała? - dopytywała z zaciekawieniem.

- Akurat ten artykuł przeczytałam przez przypadek, zainteresował mnie i pewne fakty zapamiętałam - usiłowała lekko wycofać się Kaśka, która przestraszyła się, że może faktycznie za dużo powiedziała, że może M. z tej jej wiedzy wyciągnie w sumie prawdziwe wnioski o niej, wywnioskuje prawdę.

- Aha- krótko podsumowała dyskusję M. po czym szybko zmieniła temat, tak jakby i ona się wystraszyła kierunku, w którym idzie ich dyskusja i łapiąc ostatni łyk wina stwierdziła- Jutro trzeba wcześnie wstać na kolejny wykład, więc ja już wskoczę pod prysznic. Mogę pierwsza?

- Jasne, idź do łazienki a ja tu ogarnę i też się przygotuję do spania- zgodziła się Kaśka.

     Było jej to nawet na rękę. Chciała uniknąć pokazywania się w półnegliżu w pełnym świetle, bo niestety, tak jak lekarze pomylili się co do zdolności posiadania przez nią dzieci , tak samo pomylili się co do "zatrzymania" u niej hirsutyzmu po porodzie. Wręcz przeciwnie, ta część jej niedoskonałości rozkwitała z co raz większą mocą. Co tam zarost na nogach czy przedramionach . Zaczął się pojawiać wszędzie, z różnym nasileniem na różnych częściach ciała.

    Za to M. miała piękne, "czyste" ciało i nie miała zahamowań przeciwko wstępnemu rozebraniu się przed pójściem pod prysznic. Kasia poczuła się  lekko zażenowana ale nie widokiem, który jej się ukazał, a raczej tym, że w tym momencie odżyło w niej...."męskie JA"...

wtorek, 04 listopada 2014, 45gogula

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/11/06 00:51:43
Trafiłam na Twoj blog z polecenia, ale podczytuję, ja mierzę się z innym problemem, ale tematyka podobna.
Pozdrawiam
-
2014/11/06 15:20:40
Witaj, wiem i dziękuję , że zaglądasz. Ja do Ciebie też zaglądam i czytam i jeszcze bardziej
podziwiam , nie tylko za wpis, ale za odwagę , za walkę o siebie. Trzymam kciuki.