Rozważania różne współczesnej kobiety- daleko od mody, kuchni i jakiejkolwiek diety. Plotki o facetach, sporcie, autach i gadżetach.
Blog > Komentarze do wpisu

Biseksualizm czy heteroelastyczność

            No właśnie. W komentarzu do poprzedniego postu osoba odwiedzająca zamieściła również link do ciekawego artykułu. Dziękuję za zainteresowanie i wskazanie tego linku.

            Ten artykuł jest o tyle pouczający, że w sposób jasny i stanowczy wskazuje na błędne spojrzenie na Biseksualizm, które to stereotypy nie dość, że są powielane społecznie to jak można zrozumieć , w pewien sposób propagowane w poczytnych mediach.

          Dobrze jednak, że znalazł się już ktoś, kto spróbował rzucić nieco inne światło na sprawę . Ja również uważam, że mówienie o ludziach Biseksualnych, że to osoby "stojące w rozkroku", czy "skaczące z kwiatka na kwiatek" jest zbytnim uproszczeniem.

          Wydaje mi się, że takie błędne stereotypowe spojrzenie pojawiło się w wyniku pewnego rozluźnienia obyczajów. W starszych opracowaniach tego zagadnienia piszący zwracali uwagę, że oprócz osób jednoznacznie zdeklarowanych jako hetero lub homoseksualiści istniej trzecia grupa. Wówczas to zwracano uwagę, że trzecia grupa to osoby, które odczuwają pociąg emocjonalny, seksualny do obu płci. Nie koniecznie jest on równy, a także nierównoczesny. I takie klasyczne pojęcie fajnie sobie funkcjonowało. Takie pojęcie do mnie przemawiało. Rozumiałam, że istnieje taka opcja, w której osoba tworzy klasyczny związek, a gdy zachodzą określone sprzyjające okoliczności ujawnia się inna potrzeba, inne pożądanie. Wówczas w bardziej lub mniej formalny sposób jeden związek podlega zakończeniu lub emocjonalnemu uśpieniu, a nawiązywany jest jawnie lub potajemnie inny .

           Tak, zgadzam się z twierdzeniem , że niejednokrotnie można ten stan traktować jako zdradę, jako oszukiwanie partnera. Wiem też, że strach nie jest dla tego usprawiedliwieniem. Ale rozumiem, że takie osoby się zwyczajnie boją ujawnić, a strach ten jest wielopoziomowy.

          Wracając jednak do tematu... w życiu taki klasyczny Biseksualizm nie może być uznany za rozwiązłość, skakanie z "kwiatka na kwiatek", bo klasycznie jest to zdolność do tworzenia trwałych związków nie jednocześnie. Natomiast to, co aktualnie podciągane jest pod pojęcie BI moim zdaniem odpowiada przysłowiu "żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka raz chłopaczek". To pewnie zwykłe eksperymentowanie lub jak ktoś to kiedyś fajnie określił, a do mnie to przemawia -heteroelastyczność.

http://www.dlaczego.com.pl/news/show/1019

piątek, 26 września 2014, 45gogula

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: